I myślę, że najlepszym terminem jest sobota, wstępnie pytałam Basi, czy możemy u niej się zjawić, druga opcja to jakaś mała nasiadówa u Janka zwanego Lejbą.
Nie patrzmy teraz na jakieś osobiste urazy, patrzmy na dobro WIR-u.
_________________ Bo zawsze jest coś, co można zmienić na lepsze ;p
Ja nie widzę problemu żeby ośrodek stał obok kościoła, szkoły czy pod moim balkonem. To nie jest pijacka melina gdzie sprzedaje się lewy spirytus, tylko placówka pomocy.
Inna sprawą jest to, że w centrum dzielnicy często taki budynek jest jeden, więc powinno tam znaleźć się coś innego, ośrodek może być wszędzie, przychodnia lepiej żeby była w centrum a nie obrzeżach. Jednak argument o bliskości kościoła jest dla mnie niepoważny.
Dołączyła: 23 Gru 2008 Skąd: Ranczo na Górce w Małym Wiedniu :)
Wysłany: 16 Październik 2009, 20:58
Według mnie nawet dobrze, że taki ośrodek jest blisko kościoła. Często ludzie uzaleznieni szukają pomocy w Bogu, więc zaraz po sesji terapeutycznej mogą iść i się pomodlić o pomoc w walce z nałogiem, a nie od razu do meliny. Takie moje zdanie...
_________________ Gdyby nam się chciało, tak jak nam się nie chce;)
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach